Nie lubię noworocznych postanowień
Właśnie tak. Wielu autorów blogów, portali pisze o postanowieniach, jak je tworzyć, co zawrzeć, dlaczego dzisiaj, co zrobić, aby w tych postanowieniach wytrwać, a ja przyznaję się – Nie lubię postanowień noworocznych. Dlaczego?
Uważam, że często są tworzone przez ludzi sztucznie (“bo trzeba coś postanowić”), a potem pojawiają się wyrzuty sumienia czy zdziwienie, że “znowu nie dotrzymałem swoich postanowień”. Moim zdaniem, jak człowiek coś chce postanowić to nie powinno być to uzależnione od jakichś narzuconych dat. Postanawiam, podejmuję dezycję i wdrażam już – zmieniam swoje nastawienie, sposób myślenia. Nie czekam na jakąs szczególną datę, bo takie czekanie równie dobrze może byc wymówką, bo skoro już wiem, czego chcę, co chcę osiągnac zmienic to czemu nie zacząc starac się już w tej minucie?
Lubię za to planowanie i marzenie. Uważam, że te dwie czynności powinny nam towarzyszyć codziennie w życiu. Określenie tego, co chcemy jest ogromnie ważne – nadaje sens, cel, kierunek w naszym życiu. I to, do czego was zachęcam to właśnie zastanowienie się nad tym:
Co chcę w życiu robić? Jak chcę, aby wyglądało moje życie?
Nie w kontekście 2012 roku, ale z dłuższą, nawet niedookreśloną jeszcze perspektywą.
Jak można to zrobić?
Lubię narzędzia, które wizualnie przedstawiają różne tematy. Dlatego od dawna bliska mi była mapa marzeń, na której za pomocą obrazków przedstawiamy nasze marzenia i cele. Jeszcze bardziej zachwycił mnie sposób Kariny Sęp zrobienia mapy marzeń na planie siatki Bagua.
Jak ją wykonać?
fot. ze strony
1. Dzielicie kartkę na 9 części, jak na obrazku powyżej, tak że każdy z prostokątów odpowiada za inny obszar życia.
2. Następnie zastanawiacie się, co w danym obszarze jest waszym marzeniem. Może to być jedna rzecz lub wiele.
3. Szukacie odpowiednich obrazków, symoli lub dokładnych uosobieńwaszych marzeń (np. Jeśli ma byc to samochód to niech to będzie ten wymarzony samochód włącznie z jego kolorem).
4. Do elementów, które potraficie umiejscowić w czasie, możecie dodać datę, inne mogą pozostać bez daty jako niedookreślone marzenia. Może będą takie, któe związane są bardziej z podejściem, nastawienie i chcecie je umieścić bezterminowo i również jako przypomnienie dla was, kiedy spojrzycie na mapę.
Jeśli wolelibyście taką mapę tworzyc pod okiem eksperta, który podpowie, jakie kolory czy kształty odpowiadają danej części, to wsród szkoleń oferowanych można takie znaleźć np. w programie Kobiecego Karnawału.
Ja polecam szkolenie Kariny Sęp, gdyż widziałam jej prezentację podczas Dni Siły i naprawdę potrafi zainspirować.
Natomiast ja swoją nową wersję mapy zamierzam zrobić jutro ze znajomymi, jako kreatywną, wesołą i rozwojową formę spędzania wieczoru Sylwestrowego.









Ja też nie lubię!
ps.
Sylwester jest wtedy kiedy my tego chcemy, a nie koniecznie ostatniego dnia grudnia
[...] współpraca « Nie lubię noworocznych postanowień [...]